Popularne posty

Szukaj na blogu

piątek, 20 kwietnia 2012

Sterylizacja- fakty i mity

O potrzebie sterylizacji kotów domowych pisałam kiedyś w poście Sterylizacja i rozmnażanie kotów.  Dzisiaj natomiast, rozwijając ten temat, zajmę się bardziej szczegółowymi aspektami dotyczącymi samego zabiegu. Na początek wyjaśnienie- czym się różni kastracja od sterylizacji? Oba terminy bywają często używane zamiennie, czasem też w odniesieniu do kotek mówi się o sterylizacji, a w przypadku kocurów o kastracji. Tak naprawdę jednak kastracja jest jednym z rodzajów sterylizacji. Sterylizacja oznacza zabieg chirurgiczny, polegający na pozbawieniu płodności, czyli może to być samo podwiązanie jajowodów u kotki bądź nasieniowodów u kocura.  Kastracja natomiast  to usunięcie narządów rozrodczych (gonad), czyli jajników w przypadku samic i  jąder w przypadku samców. Większość weterynarzy usuwa także zbędną już macicę. 

Kastracja to najprostsza, najbezpieczniejsza metoda pozbawienia płodności naszego pupila. Nie polecam natomiast stosowania u kotek środków antykoncepcyjnych, a z kilku powodów. Po pierwsze, wiąże się to z koniecznością regularnego podawania zwierzęciu tabletki, co dla niektórych właścicieli może być niewykonalne na dłuższą metę. Po drugie, cierpi na tym zdrowie kotki, której gospodarka hormonalna zostaje wywrócona do góry nogami, co w  dalszej perspektywie może przynieść negatywne konsekwencje tj. nowotwory narządów rozrodczych czy ropomacicze. Obydwa schorzenia bywają niestety śmiertelne. Ponadto ropomiacicze najczęściej wymaga leczenia operacyjnego, co wiąże się z zagrożeniem życia zwierzęcia. Poza tym kotka przyjmując środki antykoncepcyjne, wprawdzie nie może zajść w ciąże ale za to nadal przejawia uciążliwe zachowania charakterystyczne dla dojrzałego płciowo osobnika. Podobnie ma się rzecz przy podwiązywaniu nasieniowodów u kocura.  
Kiedy przeprowadzić sterylizację?
Ogólnie rzecz biorąc, im wcześniej przeprowadzimy zabieg u kota, tym lepiej- tak radzą eksperci :-). Kiedyś   panowało powszechne przekonanie, że  kotka powinna przynajmniej raz w życiu mieć kocięta "dla zdrowia". Ten mit możemy jednak spokojnie włożyć między bajki. Podjęcie aktywności płciowej przez koty obojga płci, zmienia już całą gospodarkę hormonalną. U kotek, które co najmniej raz miały młode, istnieje zwiększone ryzyko zachorowania w przyszłości na raka sutka, a nowotwory u kotów są niestety najczęściej złośliwe. Tylko kastracja przed wystąpieniem pierwszej rujki zmniejsza ryzyko zachorowania praktycznie do zera. U kotów aktywność płciowa pełni tylko i wyłącznie rolę prokreacyjną. 
Warto również pamiętać, że zbyt późna sterylizacja, może wcale nie wykorzenić pewnych cech i zachowań charakterystycznych dla aktywnego seksualnie kota. Dlatego najlepiej jest przeprowadzić zabieg jeszcze przed osiągnięciem przez zwierzę dojrzałości płciowej (w praktyce nie później niż do 6. miesiąca życia, zarówno kotek jak i kocurów). 
Przygotowanie kota do zabiegu  
Zabieg przeprowadza się w pełnej narkozie, dlatego na ok.12 godzin przed nie można  podawać kotu jedzenia. W ten dzień najlepiej abyśmy mieli wolne, a w przypadku koteczki dobrze jest zapewnić jej stałą opiekę przez 2-3 dni. U kocurów zabieg kastracji jest dość prosty- lekarz po prostu usuwa jądra, rozcinając worek mosznowy. Nacięcie bardzo szybko się goi, w ciągu 3-5 dni. Kastracja kotki natomiast jest już trochę poważniejszym zabiegiem, gdyż wiąże się z rozcięciem brzucha (ok.2,5cm). Lekarz usuwa jajniki, jajowody i macicę (choć nie zawsze, zależy od zastosowanej metody), a następnie zakłada kilka szwów. Po kilkunastu dniach szwy zostają ściągnięte, a przez ten czas należy zabezpieczyć ranę przed rozlizaniem przez kotkę. W tym celu najczęściej zakłada się specjalny kubraczek. Jednak koty potrafią być bardzo pomysłowe i uparte, nie spoczną dopóki nie osiągną swojego celu. Wiem coś o tym z własnego doświadczenia (tak, tak Smerfuniu, o tobie mowa :D). Dlatego pomimo usilnych starań właściciela, kotka może szybko pozbyć się kubraczka i rozlizać ranę. Na pocieszenie dodam jednak, że nie wszystkie osobniki będą zainteresowane swoją raną ;-). 
Pamiętajmy, żeby po skończonym zabiegu, odbierać kota już wybudzonego z narkozy. Oczywiście przez resztę dnia nasz pupil będzie przysypiał, ale chodzi o to, żeby reagował na dotyk i inne bodźce. Jest to ważne z tego powodu, że będąc już w domu, nie mamy nigdy pewności czy zwierzę po prostu długo śpi, czy coś niedobrego się z nim dzieje, a weterynarz może być akurat w tym momencie nieosiągalny. Podczas wychodzenia z narkozy, kot jest często zdezorientowany, zatacza się i traci równowagę. Może także odczuwać lekki ból i pomiaukiwać żałośnie, a nawet trochę wymiotować. Nie jest to bynajmniej przyjemny widok ale trzeba przez to przejść. Kocury już na drugi dzień dochodzą do siebie, u kotek okres rekonwalescencji może natomiast potrwać kilka dni. W tym czasie powinniśmy zapewnić naszej kotce wygodne, ustronne, ciepłe posłanie, łatwy dostęp do misek z wodą i jedzeniem, pilnujemy także, żeby nie wskakiwała na byt wysokie meble. Generalnie jeśli tylko zbieg odbył się bez żadnych komplikacji, zwierzak stosunkowo szybko odzyskuje po nim siły. 





Niepożądane skutki kastracji- prawda czy mit? 
Powszechnie mówi się, że wykastrowane osobniki mocno przybierają na wadze, kocury ponadto często cierpią na schorzenia dróg moczowych. To prawda, że po kastracji kot ma zazwyczaj obniżone tempo metabolizmu, co w połączeniu z brakiem ruchu i źle zbilansowaną dietą, może skutkować otyłością. Jednak również u niekastrowanych zwierząt wraz z wiekiem spowalnia się przemiana materii. Dlatego przede wszystkim powinniśmy zadbać o aktywność ruchową naszego kota i zapewnić mu odpowiednio zbilansowaną dietę. W sklepach zoologicznych dostępne są specjalne pokarmy dla kotów wykastrowanych. 
Co do chorób dróg moczowych u kocurów, obecne badania wykazują, że za to schorzenie nie jest wcale odpowiedzialna kastracja lecz skłonności uwarunkowane genetycznie. Koty z takimi skłonnościami znajdziemy zarówno w grupie kastratów jak i zwierząt niewykastrowanych. 
A więc zdrowotne korzyści, jakie niesie za sobą zabieg sterylizacji, są dla naszego pupila bez porównania większe i warto o tym pamiętać :-) 


@mrruuuuu...

8 komentarzy:

  1. Ten post niestety pozostawił duży niedosyt.
    Chciałam się dowiedzieć o wiele więcej o kastracji i sterylizacji.
    Mam kocurka nie kastrowanego w wieku 10 mc i nie długo jadę po koteczkę 3 miesięczną.
    Będę musiała jedno z nich wykastrować lub wysterylizować, o ile nie zechcę zakładać hodowli ;)
    Mój kocur nie znaczy i nie mam z nim żadnych problemów żeby coś pchało mnie do kastrowania go.
    A nawet nie kastrowałam go bo zastanawiałam się czy w odpowiednim wieku nie zarejestrować go w jakimś stowarzyszeniu i zacząć wypożyczać jako reproduktora.
    Ponad to bałabym się że po kastracji zmieni się jego zachowanie. Kocham go takim jakim jest i nie chciałabym żeby był inny. Opinie w internecie co do tego są sprzeczne. Weterynarz zachęcał mnie do kastracji argumentując że właśnie kotek zrobi się miły i spokojny. Ale ja absolutnie nie chciałabym żeby mój kotek stracił swoją zadziorność.
    Kotki boję się sterylizować bo jednak przeraża mnie operacyjne ingerowanie w ciało zwierzątka bez potrzeby. Zresztą też nie chciałabym jej na siłę zmieniać jeśli już ją pokocham taką jaka jest.
    Nie wiem co mam zrobić ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. O ile dobrze zrozumiałam, nie jesteś pewna, czy zabieg kastracji/sterylizacji u Twoich kotów jest konieczny, obawiasz się również, że po wszystkim zmieni się ich charakter. Musisz wiedzieć, że kotka za kilka (kilkanaście) miesięcy dostanie pierwszą ruję - będzie wówczas bardzo niespokojna, "miaukliwa", możliwe nawet, że będzie uciekać z domu. Kocurek zaś, gdy poczuje kotkę w rui z pewnością zacznie znaczyć teren, nawet jeśli do tej pory tego nie robił, i również stanie się niespokojny, a nawet agresywny. Jeśli nie chcesz rozmnażać swoich kotów, koniecznie musisz je wysterylizować. Przede wszystkim kotka, jeśli nie zajdzie w ciążę, podczas każdej rui będzie się męczyć, a ty razem z nią, co będzie miało w przyszłości poważne konsekwencje dla jej zdrowia - wspomniane w poście ropomacicze, nowotwór itp. Zabieg kastracji przeprowadzony przez doświadczonego lekarza jest bezpieczny, a zwierzak po wszystkim bardzo szybko dochodzi do siebie. Pozostaje sobą, nie zmienia się jego charakter, wygaszone zostają jedynie zachowania związane z instynktem płciowym, tj. znaczenie terenu moczem, kocie wrzaski i ucieczki z domu. Poza tym niewykastrowany kocur może napastować wykastrowaną kotkę, co jest dla niej traumatycznym doświadczeniem. W takim przypadku należy więc wykastrować zarówno kotkę, jak i kocura. Mam nadzieję, że wyjaśniłam wszystkie wątpliwości :)

      Usuń
    2. twoj kocurek narazie nie znaczy terenu ale zacznie lepiej wykastruj go i wysterylizuj kotke

      Usuń
  2. Świetnie napisałaś, polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie artykuły/porady są bardzo ciekawe i napisane przyjaznym językiem. Polecam je swoim znajomym, którzy też je chętnie czytają. Mam przy okazji kilka pytań, ponieważ jestem posiadaczką 2-letniej kotki, która będąc jeszcze karmiącą matką zaszła ponownie w ciążę. Poród spodziewany jest na początku sierpnia.
    1. Czy zbyt krótki odstęp pomiędzy dwoma ciążami nie wpłynie na potomstwo, które może być osłabione? Jak karmić/zabezpieczyć/wzmocnić kotkę, aby jej kolejne potomstwo było "pełnowartościowe"?
    2. Pierwszy ubiegłoroczny miot liczył 3 kociaki, tegoroczny już 4. Czy w kolejnym mogę spodziewać się 5-ciu kociaków? Czy liczba kociąt bywa za każdym razem różna? Od czego to zależy?
    3. Jak długo kotka bywa płodna? Czy prawdą jest, że do końca życia? Myślę o sterylizacji, choć kociaki są tak piękne za każdym razem, że szkoda kotki jako reproduktora. Sterylizacja jednak okazuje się konieczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam sie w pelni bardzo duzo ciekawych rzeczy jest tu napisane pomimo iz mam 5 kotkow i znam juz ich potrzeby itd to i tak wiele sie jeszcze dowiedzialam:) dziekuje i pozdrawiam

      Usuń
  4. Trafny wpis, który rozjaśnił mi kilka spraw na temat sterylizacji. Teraz jestem spokojniejsza.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...