Popularne posty

Szukaj na blogu

piątek, 3 maja 2013

Kocie kawiarnie – nowa moda prosto z Japonii


Kocie kawiarenki  niezła gratka dla miłośników futerkowych indywidualistów, zwłaszcza dla tych, którzy z różnych względów nie mogą mieć kota w domu. W ostatnim czasie tego typu lokale (znane jako Neco Cafe lub też Cat Cafe) zrobiły prawdziwą furorę w Japonii. W Neko Cafe można wypić kawę, zjeść ciastko i odpocząć w towarzystwie kilkunastu uroczych mruczków, które swobodnie spacerują po pomieszczeniach pełnych drapaków, legowisk, zabawek, tudzież innych przydatnych akcesoriów. W samym Tokio tego typu miejsc działa już ponad 100 i cieszą się niemałym powodzeniem (w wielu z nich wizytę trzeba wcześniej zarezerwować).  



Gdzie tkwi zatem tajemnica sukcesu kocich kawiarni? 
Na świecie jest wiele miłośników zwierząt domowych, którzy nie mogą pozwolić sobie na trzymanie w domu kota czy psa. Dotyczy to zwłaszcza mieszkańców dużych aglomeracji, którzy większość czasu spędzają poza domem, podróżują, lub po prostu właściciel wynajmowanego mieszkania nie zgadza się na czworonoga. Jak powszechnie wiadomo, Japończycy bardzo długo pracują, często doskwiera im samotność. Poza tym koszty utrzymania w japońskim mieście są wysokie a mieszkania ciasne (problem ten dotyczy zresztą również mieszkańców zachodnich aglomeracji). Nic zatem dziwnego, że w Japonii kocie kawiarenki zyskały rzeszę klientów. Nie jest żadną tajemnicą, że towarzystwo mruczącego czworonoga wywiera na człowieka dobroczynny wpływ (zainteresowanych odsyłam do notki na blogu Kot dobry na wszystko- parę słów o felinoterapii )


Źródło: http://flushrush.com/cat-cafe-in-osaka/
Początkowo kocie kawiarnie przyciągały wyłącznie zapalonych kociarzy i osoby skrajnie samotne, jednak z biegiem czasu stały się również popularne wśród par szukających oryginalnego miejsca na randkę i młodych biznesmenów chcących odpocząć w przerwie na lunch. W niektórych lokalach goście mogą również za darmo obejrzeć telewizję, posurfować w sieci, poczytać itp.


Źródło: http://www.joemonster.org/art/15394/Kocia_kawiarnia

Pierwszą kocią kawiarnię otwarto w 1998 r. na Tajwanie. Cieszyła się ogromnym powodzeniem wśród japońskich turystów. Nieco później, w roku 2004, otwarto w Osace pierwszy japoński tego typu lokal o nazwie „Neko no jikan” (pol. „Koci czas”). Wizyta kosztuje 600 jenów za godzinę (czyli około 25 zł), plus dodatkowa opłata za zamówione przekąski i napoje. W zamian można spędzić czas z wybranym kotem (lub kilkoma). Mruczący personel kocich kawiarni składa się z towarzyskich, spokojnych i przyjaźnie nastawionych osobników skorych do pieszczot i wspólnej zabawy. W obliczu skumulowanej ilości futerkowego piękna w jednym miejscu, klienci zachowują się w rozmaity sposób. Jednym wystarcza wypicie kawy i obserwowanie śpiącego kota, inni chcą się z kotami bawić, głaskać albo pogaworzyć. 


Źródło: http://www.joemonster.org/art/15394/Kocia_kawiarnia

Lauren Pears zamierza otworzyć podobną kawiarnię w centrum w Londynu. Będzie to pierwsze tego typu miejsce w Wielkiej Brytanii. Koty, które zamieszkają w kafejce, mają być zaadoptowane z lokalnych schronisk. Na razie pomysłodawczyni zbiera fundusze na start biznesu, oferując potencjalnym darczyńcom kupony na kawę i ciastka, zaproszenia na podwieczorek oraz kartę stałego klienta. Istnieje również możliwość sponsorowania wybranego kota. 
Ciekawi mnie tylko, czy taka inwestycja sprawdziłaby się również w Polsce... A Wy jak sądzicie? 

 @mrruuuuu...

12 komentarzy:

  1. Chętnie bym poszła do takiej kawiarni <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również chętnie bym odwiedziła takie miejsce ;-). Wątpię jednak, czy kocie kawiarnie miałyby u nas rację bytu...

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też odwiedziłabym taką kawiarnie:) obserwuje i zapraszam Cie do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. myślę, że w Warszawie albo Wrocławiu mogłoby się to sprawdzić, ale w małych miejscowościach nie bardzo. Poza tym nie wiem co na to nasz sanepid... to chyba największy problem

    OdpowiedzUsuń
  5. myślę, ze największym problem byłby sanepid;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może kiedyś u nas taką otworzą, super by było :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przyjmie się to w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  8. Poprzedni post jakby proroczy. Problem nie leży w kotach, ale w złym dobraniu grupy docelowej kawiarni: http://www.niepoddawajsie.pl/kocia-kawiarnia-w-krakowie Pomysł sprawdził się, wymaga jednak doszlifowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taka kawiarnia jest juz w Warszawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Taka kawiarnia jest juz w Warszawie ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...